14 Października, 2018

Nikola próbuje wziąć swój los we własne trzy łapki

Mam dla was propozycję. Wiem, że czasem nawet się mówi: „propozycję nie do odrzucenia”, ale ja tak nie powiem. Jestem tylko koteczką na trzech łapkach, a moja propozycja… No cóż. Powiem tak: wypożyczcie mnie!

Nazywam się Nikola, mam łatki i 3 łapki. I jestem Kotem Tymczasowym, to znaczy czekam na własny domek od dwóch lat. Ostatnio czekam razem z Gracjanem, ale i z Demonkiem, Tutim, Tofim oraz z tutejszymi rezydentami, czyli Prawdziwymi Kotami Domowymi. I dobrze jest. Ale jestem tylko Kotem Tymczasowym... Rozmawiałam o tym z Gracjanem, który jest czarny i puchaty, i – poza momentami, kiedy zaczyna mówić, że coś jest nie tak, jeśli nie ma moresu – dość stoicki. I choć w tej kwestii (w sensie, że też jest kotem tymczasowym) również nie ma specjalnie szczęścia, to jakby jednocześnie ma go nieco więcej. Bo jest stoicki i puchaty. A Demonek jest młodszy i lubi się bawić, więc kompletnie o tym nie myśli. A ja myślę, bo trzy łapki dają do myślenia. I wymyśliłam, że może po prostu nie jest mi pisane być czyimś Kotem Domowym... Trudno. Ale potem któregoś wieczoru przyszło mi do głowy, że skoro są miejsca, w których Ludzie mogą sobie wypożyczać książki, pojazdy, ubrania, to może ktoś chciałby sobie wypożyczyć na trochę jakiegoś miłego kota, czyli mnie? Bo wiecie, i wypożyczający byłby zadowolony, bo poczułby się jak Właściciel Kota, i ja byłabym zadowolona, bo poczułabym się jak chciany i wybrany Kot Domowy, tak więc to chyba niezła propozycja?

Jestem miła, grzeczna, czysta. Lubię mruczeć, bawić się i być głaskana. Wiem wszystko o byciu kotem domowym, więc chętnie każdemu, kto będzie chciał mnie wypożyczyć, pokażę, jak fajnie mieć kota. I może, jeśli takie posiadanie okaże się fajne… a ten ktoś nie będzie chciał mieć kota z trzema łapkami, to potem weźmie jakiegoś innego, takiego… pełnowartościowego. Ale co poczuję się jak Kot Domowy, to moje. I nie słuchajcie Gracjana, który marudzi, że to kiepski pomysł. Wypożyczcie mnie!

Nikola

Fot.: Anna Żokowska

Tekst: Anna Rau