Zyzio podsumowuje kocie święta

Z łapką na sercu mogę powiedzieć, że ludzkie święta były super. Z łapką na sercu – albo na brzuszku. No po prostu były świetne. I do oglądania było dużo, i do wąchania, i do smakowania, i do słuchania. Tylko do tak zwanej choinki miałbym jedną uwagę – żeby była bardziej kocia. Bo ta, co była, to była w wersji ludzkiej. Po pierwsze nie wolno było na nią wchodzić. Po drugie nie wolno było pacać łapką tych kulistych piłek, co na niej wisiały. A wszyscy wiedzą, że niepisane a starodawne prawo mówi, że każda piłeczka w okolicy kota jest dla kota! Po trzecie nie wolno było ściągać z niej tego puchatego, co teraz w nim leżę. To znaczy takiego podobnego, tamto puchate wisi na choince, bo mi nie dali. Ale drugie niepisane i starodawne prawo mówi, że to, co zachęcająco wisi i powiewa w okolicy kota, jest dla kota. Tak więc widzicie, że to wszystko było jakieś niedopracowane. A ja mam nawet przemyślaną taką idealną wersję choinki. W noc świąt, kiedy Ludzie się naświętowali i nawet Zoya, z którą tu mieszkam, już spała, długo nad tym myślałem. Choinka przyjazna kotom przede wszystkim powinna być do wchodzenia. Wiecie – na sam czubek, żeby to coś błyszczącego zbadać i ewentualnie sobie pożyczyć do zabawy. I żeby cała była obwieszona kocimi kiełbaskami. Normalnie widzę to – długie, brązowe, pachnące mięsne patyczki wiszące od czubka do ziemi, żeby można było nawet z dołu sobie sięgnąć pyszczkiem i schrupać. Ach ach. No i żeby na gałązkach wisiały takie papierowe zabawki składane, które po ściągnięciu można turlać łapką, a w środku grzechocze zachęcająco luksusowy chrupek. I jak się postarasz, to go możesz z zabawki wyciągnąć! Coś wspaniałego. No i żeby między tymi kiełbaskami i zabawkami wisiały takie kulki z folii, napuchacone, co ganiane tak wspaniale szeleszczą! A co druga gałązka, żeby były tasiemki z papieru – albo i materiału – żeby można było je ściągać i nosić w pyszczku!!! A pod choinką cała góra myszek z ogonami i wąsami!!! I piłeczki gumowe!!! I pomponiki!!!!! I…

Zoya mówi, że zwariowałem. Phi. W następnym roku zażyczę sobie taką choinkę od Mikołaja, to zobaczy.

Zyzio

Fot.: Monika Bieniek

Tekst: Anna Rau