Ami na podstawie swoich doświadczeń proponuje poprawki w kalendarzu
 

Ludzie, jak się bawią, to się bawią. Wczoraj znowu mieli swoje święto i się bawili – to znaczy żeńscy Ludzie. Ale ci drudzy z tymi żeńskimi chyba też. Jednym słowem wszyscy. Wszyscy Ludzie. Dziś z kolei jest Dzień Didżeja, czyli wszyscy fetują takich Ludzi, którzy puszczają innym różne dźwięki... Zaskoczeni, co? Ha, nie myślcie, że koty nic nie wiedzą. Skoro Ludzie słuchają przy nas różnych gadających pudełek albo takich, to właśnie z nich się słyszy rozmaite rzeczy i się wie! Czyli wiem też, że co dzień jest jakieś święto - ludzkie. Oczywiście wiem też, że czasem w roku są takie święta, jak choćby Dzień Kundelka, Dzień Pingwina czy Dzień Królika, ale tak naprawdę to Ludzie mogą się świetnie bawić CO DZIEŃ, a inni nie. Czyli do czego zmierzam? – że Dzień Kota jest tylko raz w roku! Właściwie był już dość dawno temu, ale ja do dziś pamiętam, jak się wtedy fantastycznie bawiłem: pojawiły się luksusowe chrupki, ekstra zabawy i głaskanie na żądanie, i znowu chrupki, no i prezent. To był mój pierwszy Dzień Kota! Wtedy nawet spanie było inne – bo zasypiając, wiedziało się, że po obudzeniu to nadal będzie MÓJ dzień... I czy w takim razie to jest sprawiedliwe, że Ludzie co dzień mają jakiś „swój” dzień i mogą sobie co dzień sprawiać chrupki? – czy co tam lubią… (Choć oni często jedzą dziwne rzeczy i nie zawsze warto wszystko akurat  co dzień sobie sprawiać. Tak czy owak mogą). I mogą robić sobie co dzień niespodzianki, i w ogóle. I ja nie mówię, że koty są jak Ludzie, ale dzień Kota powinien być przynajmniej raz na porę roku. Wiosenny Dzień Kota, Letni Dzień Kota, Jesienny Dzień Kota i Zimowy Dzień Kota! I jeszcze Ekstra Dzień Kota!!! Ewentualnie do tych ludzkich świąt powinien co dzień być dopisek „i Kota”. Wiecie:  Dzień Sportowca i Kota. Dzień Drzemki i Kota. Dzień Pizzy i Kota. Dzień Lotnika i Kota. Dzień Didżeja i Kota. I to by było sprawiedliwe. Bo kiedy ja teraz prezent dostanę.

Ami

Fot. Monika Bieniek

Tekst: Anna Rau