Filia przedstawia rewelacyjny chwyt marketingowy do powszechnego stosowania

Zaczęła się jesień i według mnie jest to problem. Bo jesień oznacza, że jest coraz bardziej żółto, czerwono i brązowo, i wszędzie są rude kasztany, i lecą złote liście, i jarzębiny czerwone widać… A to wszystko kojarzy się z… rudymi kotami! Farciarze Limonka i Durian! I Orient. To ich czas – jak żadne inne spośród nas są jesienne i przyjemnie kojarzą się z obecną porą roku. Jednym słowem mają większą szansę na domek. „Ho, ho, ho, rudy kotek jak jesienny kasztanek – powie jakiś dobry Człowiek – a da mi radość przez cały rok!”. I hop Limonkę lub Duriana ze sobą do własnego domu. Albo Orienta. A z czym kojarzą się bure koty? Z niczym! Nie ma dobrej pory roku dla burasków! I co w związku z tym ma zrobić kot, który jest buraskiem?! Załamać łapki! Ale wymyśliłam coś. Piosenkę. Melodia dowolna – podstawcie tekst pod jakiekolwiek miauczenie. Posłuchajcie, zaśpiewajcie, podajcie dalej. Buraski potrzebują pomocy.

Są koty rude i czarne, i białe,

Każdy z nich wnosi radości niemałe,

Ale nauka posiada dowody,

Że to w buraskach jest źródło swobody!

Pokochaj buraski, a znikną potrzaski,

co więżą twe nerwy i serce.

Pokochaj buraski, a wkrótce oklaski

wzniesiesz naturze w podzięce.

Filia z Kociej Kawiarni

Fot.: Monika Stańczak

Tekst: Anna Rau